Skąd się wziąłem
Zainteresowanie terapiami naturalnymi wyniosłem ze sportu. Przez wiele lat trenowałem sztuki walki i prowadziłem szkołę systemów obronnych jako instruktor. Obserwowałem, jak techniki manualne radzą sobie z kontuzjami treningowymi, z którymi standardowa rehabilitacja nie mogła sobie poradzić. Postanowiłem się ich nauczyć i otworzyć własny gabinet dla ludzi z bólem kręgosłupa, bo to kręgosłup, jego działanie i choroby, zainteresował mnie najbardziej.
Przez lata uczyłem się na wielu szkoleniach z terapii kręgosłupa, ale najbardziej wciągnęła mnie chiropraktyka. Zostałem absolwentem Akademii Chiropraktyki dr. Henryka Dyczka w Toruniu. Z perspektywy czasu widzę, że to był właściwy wybór: chiropraktyka okazała się najskuteczniejsza z metod, których próbowałem, i stała się czymś więcej niż zawodem. Sposobem życia, nauką pokory i uważności, codziennym przypomnieniem, jak bardzo ciało, emocje i umysł są ze sobą powiązane. Certyfikaty: certyfikaty.
Czego nauczyli mnie pacjenci
Przez dwadzieścia lat spotkałem tysiące osób z bólem kręgosłupa, rwą kulszową i przepuklinami. Przychodzili z własną historią, z bólem, lękiem, zmęczeniem, ale też z nadzieją. Bardzo szybko zrozumiałem, że w gabinecie nie pracuję z kręgosłupem ani stawami, tylko z całym człowiekiem, którego ciało uczę się czytać i motywować do samoregeneracji.
Nie ma dwóch takich samych pacjentów. Objawy bywają podobne, ale nigdy takie same, i nie ma jednej drogi do zdrowia. Nie da się zawsze robić tych samych technik. Z każdym spotkaniem uczyłem się słuchać, cierpliwości i zaufania do procesu, który uruchamia zabieg. Doświadczenie kliniczne zdobywa się latami, a rozmowa z chorym jest pierwszym krokiem do zmiany jego stanu: szczegółowy wywiad decyduje o wyborze terapii, suplementacji i ćwiczeń.
Najlepsze efekty nie wynikają z samej techniki. Wynikają z relacji: z tego, czy pacjent i terapeuta się rozumieją, czy jest uważność i zaangażowanie z obu stron, czy jest zaufanie do planu, gdy ból jest duży, a poprawa przychodzi stopniowo. Organizm ma ogromną zdolność do samoregulacji, ale potrzebuje czasu. Moją rolą jest pomóc mu znaleźć kierunek: mobilizacją, trakcją, uwolnieniem kręgów, przywróceniem im anatomicznego ułożenia, żeby nie dopuścić do dalszych zniszczeń i do operacji.
Miejsce, które dojrzewało razem ze mną
Centrum Trzy Diamenty powstało z potrzeby stworzenia przestrzeni dla chorych bez pośpiechu i presji, z szacunkiem dla naturalnych metod. Miejsca, w którym pacjent czuje się bezpiecznie i jest wysłuchany. Nazwa nie jest przypadkowa: wierzę, że zdrowie opiera się na harmonii ciała, umysłu i energii.
Z czasem gabinet stał się miejscem, do którego wracają całe rodziny. Dzieci, które przychodziły z rodzicami, dziś przychodzą same albo ze swoimi dziećmi. Polecenie od byłego pacjenta jest dla mnie najpiękniejszym dowodem zaufania. Ich słowa: referencje pacjentów.
Były chwile trudne, momenty wątpliwości i zmęczenia. Ale zawsze pojawiał się ktoś, kto przypominał mi, dlaczego wybrałem tę drogę: pacjent, który po raz pierwszy od dawna poruszał się bez bólu, ktoś, kto powiedział “dziękuję, znów czuję swoje ciało”.
Gabinet dziś
Przez lata stworzyłem własny system terapii chiropraktycznej zmniejszania przepuklin kręgosłupa. Zgromadziłem sprzęt, który pozwala go realizować: stół trakcyjny Cox 8 do dekompresji, stół z zapadniami do metody Pierce’a, narzędzia do pracy McTimoney-Corleya. Prowadzę zabiegi pojedyncze i turnusy dla pacjentów spoza Poznania. Mam za sobą tysiące przypadków dyskopatii, wielopoziomowych przepuklin, rwy kulszowej i barkowej, i to doświadczenie każdego dnia pracuje na rzecz kolejnych pacjentów. Więcej: o mnie.
Podziękowania
Dziękuję wszystkim moim pacjentom za zaufanie, otwartość i cierpliwość. Za rozmowy, uśmiechy i za to, że pozwoliliście mi być częścią Waszej drogi do zdrowia.
Dziękuję dr. Henrykowi Dyczkowi, prekursorowi i nestorowi chiropraktyki w Polsce, wieloletniemu prezesowi Stowarzyszenia Chiropraktyków Polskich, twórcy Akademii Chiropraktyki i autorowi wielu książek. Od lat jest moim głównym nauczycielem, wzorem i skarbnicą wiedzy. Dał mi szansę nauki tego zawodu i motywację do pracy.
Dziękuję moim nauczycielom oraz koleżankom i kolegom ze Stowarzyszenia Chiropraktyków Polskich, którego jestem członkiem, za wspólne kursy, zjazdy i wsparcie przez lata.
Szczególne podziękowania dla mojego przyjaciela, chiropraktyka Stanisława Nawrota z Wrocławia, który od 2007 roku towarzyszy mi w nauce, pracy i życiu.
Co dalej
Dwadzieścia lat to piękny etap, ale nie koniec. Raczej początek następnego rozdziału. Wciąż się uczę, rozwijam, szkolę i z pokorą podchodzę do każdego nowego spotkania z ludzkim bólem. Kończę i wracam do gabinetu.
Zapraszam do Poznania.
Centrum Trzy Diamenty, Przemysław Rybczyński ul. Nagietkowa 33, 60-175 Poznań Rejestracja: 606 998 116
Boli od dluzszego czasu?
Rejestracja telefoniczna, pon. do czw. od 8:30. Opisz objawy, powiem, czy to przypadek dla chiropraktyka.



